⭐ ODCINEK 4 ⭐

Ten, z nocną olimpiadą śmieciową

🌙 Bezsenność i olśnienie

Była 2:47 w nocy, gdy Twój Stary nie mógł zasnąć. Leżał w łóżku, wpatrując się w sufit, a w głowie kołatała mu się myśl: "Człowiek rzuca śmieciami średnio 2,3 kg dziennie. To jest 840 kg rocznie. Roczne produkowanie śmieci to fizycznie więcej pracy niż przeciętny człowiek wykonuje w siłowni. A nikt z tego nie robi sportu!"

O 3:00 wyślizgnął się z łóżka. Twoja Stara, która miała już wykształcony zmysł pająka na dziwne pomysły męża, nawet się nie obudziła. Wiedziała. Po prostu wiedziała.

Twój Stary wyszedł na balkon z notesem i piwem. Zaczął planować.

☀️ Rano - rekrutacja

O 10:00 Ziutek znajdował Twojego Starego na ławce przed blokiem, otoczonego kartkami z rysunkami. Wyglądały jak plany strategiczne do inwazji na małe państwo.

— Co ty knujesz?
— Ziutek! Dokładnie na czas! Słuchaj: Pierwsze Osiedlowe Igrzyska Śmieciowe!
— ...co?
— Sport! Rywalizacja! Dyscyplina! Ale zamiast skakać przez przeszkody, rzucamy śmieciami do kontenerów!
— To jest chyba najg łupszy pomysł, jaki słyszałem.
— Albo najbardziej genialny! Myśl: każdy musi wyrzucać śmieci. Czemu nie zrobić z tego zawodów? Będziemy mieli kategorię wagowe (do 2kg, do 5kg, powyżej 5kg), rodzaje rzutu (jednoręczny, oburącz, z obrotu), dystanse!
— Jest 10 rano, nie piłeś jeszcze, skąd ci się biorą takie pomysły?
— Z bezsenności! Najlepsze pomysły przychodzą o 3 w nocy! A poza tym, nie wiesz czy nie piłem!

Ziutek westchnął. Ale... w sumie czemu nie? Był piątek, weekend przed nimi, nic lepszego do roboty nie miał.

— Dobra. Co muszę zrobić?
— Ty będziesz głównym trenerem reprezentacji bloku B4! Musimy zebrać ekipę!

📋 Organizacja wydarzenia

Do południa Twój Stary i Ziutek zrekrutowali już pierwszych zawodników:

Blok B4: Pan Marek (52 lata, były koszykarz), Pani Halina (67 lat, "w młodości rzucałam młotem na zawodach"), młody Paweł (16 lat, gra w baseball w szkole).

Blok B7: Pan Andrzej (oczywiście dołączył), Pani Krysia, dwóch studentów z akademika.

Blok C: Czterech Ukraińców z budowy naprzeciwko ("my w rzucaniu śmieci mistrze, na budowie trening codziennie!").

Sebastian, jak zawsze, był dokumentalistą. Live stream zaplanowany na 22:00.

Baba Jadzia, która obserwowała całą mobilizację z ławki, tylko pokiwała głową:

— Stary organizuje olimpiadę śmieciową. Dożyłam...
— Pani Jadziu! — zawołał Twój Stary. — Potrzebujemy głównego sędziego!
— Mam 87 lat. Ostatnia rzecz, której mi trzeba, to sędziowanie rzutów śmieciami o północy.
— Pani Jadzia, pani widziała wszystko na tym osiedlu. Pani jest żywą historią! Nikt nie ma takiego autorytetu jak pani!
— ...dobrze. Ale przygotujcie mi krzesło. I herbatę. I jakieś ciasto.

🏆 Przygotowania

Do wieczora na osiedlu zawrzało. Każdy blok przygotowywał swoją strategię. Pan Andrzej, jako doświadczony profesjonalista, przeprowadził zebranie taktyczne ekipy B7:

— Słuchajcie, ja pracowałem 20 lat w ochronie. Wiem jak rzucać ludźmi. Śmieci to to samo, tylko lżejsze. Technika jest najważniejsza. Nie siła - technika!

Ziutek trenował ekipę B4 przy rzeczywistych kontenerach:

— Paweł! Wyżej łokieć! Halina, pani ma świetny zamach, ale kierunek trzeba poprawić! Marek, ty masz doświadczenie, pokaż młodym jak się robi!

Ukraińcy z bloku C nie trenowali. Siedzieli, pili piwo, śmiali się. Ich kapitan, Dimitrij, mówił: "Po co trening? My rzucać można od urodzenia! W Ukrainie każdy dziecko rzuca lepiej niż polski dorosły!" (żart oczywiście, ale budował napięcie).

🌃 Wieczór - wielkie zawody

22:00. Przy kontenerach zebrało się już ze 40 osób. Sebastian postawił 3 kamery. Baba Jadzia siedziała na krześle, z herbatą, ciastkami i notesem. Grzegorz gołąb przyleciał na słupek obok - też chciał zobaczyć.

Twój Stary, jako główny organizator, wyszedł przed tłum:

— Drodzy współmieszkańcy osiedla Słonecznego! Dzisiejszego wieczoru zostaniecie świadkami historii! Pierwsze Osiedlowe Igrzyska Śmieciowe! Trzy bloki, trzy drużyny, jeden cel: wsadzić śmieci do kosza najlepiej jak się da!
[Oklaski]
— Zasady są proste! Każda drużyna ma trzech zawodników! Każdy zawodnik ma trzy próby! Punktacja jak w sportach olimpijskich: technika, odległość, celność! Sędzia główny: Pani Jadwiga, sędziowie techniczni: ja i Pan Zenon z C! Rozpoczynamy!

Pierwsza konkurencja: Rzut lekki (torba do 2kg, dystans 5 metrów).

Młody Paweł z B4 podszedł pierwszy. Zamachnął się... rzucił... torba poszybowała pięknym łukiem prosto do kontenera!

— PUNKTOWANE! — krzyknęła Baba Jadzia. — 8,5 punktów! Świetna technika, lekkie chybienie na prawą stronę!

Tłum wiwatował. Sebastian relacjonował na żywo: "Ziomki, to jest totalnie pojebane, ale nie mogę przestać oglądać!"

Student z B7 - rzut średni, 7 punktów. Ukrainiec z C - PERFECT! Prosto w centrum kontenera! 10 punktów!

— JA MÓWIĆ! — krzyczał Dimitrij. — UKRAINA RZUCAĆ NAJLEPIEJ!

🎯 Dramatyczny przebieg

Po pierwszej rundzie wyniki:

1. Blok C (Ukraina): 24 punkty
2. Blok B4: 22 punkty
3. Blok B7: 19 punktów

Druga konkurencja: Rzut średni (torba do 5kg, dystans 7 metrów).

Tu było trudniej. Więcej wagi, dalszy dystans. Pani Halina z B4, 67-letnia emerytowana lekkoatletka, podeszła do linii. Wszyscy myśleli: "Staruszka, nie da rady."

Halina wzięła torbę, obróciła się (technika młota!), zakręciła... i CISKŁA! Torba przelotek z taką siłą, że uderzyła w tylną ściankę kontenera!

— DZIESIĘĆ PUNKTÓW! — krzyknęła Baba Jadzia. — HALINA, GDZIE TY SIĘ TEGO NAUCZYŁAŚ?!
— MISTRZOSTWA POLSKI 1978, JADZIA! PAMIĘTASZ?!
— HALINKA! TO TY?! TO TA HALINA KRAWCZYK?!
— TA SAMA!

Okazało się, że Pani Halina i Baba Jadzia znały się z młodości. Obie były w reprezentacji Polski w lekkoatletyce w latach 70. Halina - młot, Jadzia - kulą. Cała osada oszalała.

Po drugiej rundzie: B4 wyszło na prowadzenie! 45 punktów!

🚓 Niespodziewany gość

23:30. Trzecia konkurencja (rzut ciężki, nad 5kg, dystans 10 metrów) właśnie miała się zacząć, gdy podjechała policyjna suka. Wyszło dwóch funkcjonariuszy.

— Dobry wieczór. Dostaliśmy zgłoszenie o zakłócaniu spokoju.
— Panic władzo - zaczął Twój Stary - to są Pierwsze Osiedlowe Igrzyska Śmieciowe! Sportowe wydarzenie!
— Rzucacie śmieciami o północy?
— Dokładnie! W ramach kultury fizycznej i higieny środowiska!

Młodszy policjant, jakieś 25 lat, spojrzał na setup: kamery, tłum, Baba Jadzia jako sędzia, punktacja na kartce.

— Słuchaj Marek — powiedział do starszego kolegi — przecież to... to jest śmieszne. Ale w sumie nikt nic złego nie robi.
— Marek! — krzyknął Twój Stary. — Marek Kowalczyk? Mieszkałeś na osiedlu 20 lat temu!
— Pan Zbigniew? Pan... pan mnie uratował jak się topiłem w basenie! Miałem 8 lat!
— Mareczek! No jasne! Pamiętam! Wiesz co, zostań na finał! Za 10 minut ostatnia konkurencja!

Policjanci zostali. Młodszy nawet powiedział: "Jak ktoś będzie pytał, byliśmy tu w ramach zabezpieczenia imprezy sportowej."

🏅 Wielki finał

00:15. Finałowa konkurencja. Reprezentanci bloków: Pan Marek (B4), Pan Andrzej (B7), Dimitrij (C).

Torba ważyła 7 kilo. Dystans: 10 metrów. To było jak pchnięcie kulą, ale z torbą śmieci.

Pan Marek - rzut dobry, lekko w lewo. 7,5 punktu.
Pan Andrzej - rzut mocny, ale za krótko. 6 punktów.
Dimitrij - podszedł, wziął torbę, zamachnął się...

I w tym momencie torba się rozerwała. Śmieci posypały się na wszystkie strony. Tłum jęknął.

— TO DYSKWALIFIKACJA! — krzyknął ktoś z B7.
— NIE! TO SIŁA WYŻSZA! — odpowiedzieli z C.
— CISZA! — Baba Jadzia podniosła rękę. — Jako główny sędzia decyduję: Dimitrij dostaje drugą próbę. Torba była wadliwa, to nie jego wina.

Dimitrij wziął nową torbę. Tym razem zamachnął się z pełną siłą. Torba poszybowała... leciała... leciała... i... WPADŁA! Prosto w środek kontenera!

— DZIESIĘĆ PUNKTÓW! BLOK C WYGRYWA!

Ukraińcy skakali, krzyczeli, śpiewali. Pan Andrzej i Ziutek podeszli, uścisnęli ręce Dimitrijowi. Pan Marek poklepał go po plecach: "Dobry rzut, bracie. Zasłużone."

💫 Ceremonia wręczenia nagród

Nagrodami były... puszki piwa. Złoto (blok C): 6-pak Tyskiego. Srebrو (blok B4): 6-pak Lecha. Brąz (blok B7): 6-pak Żubra.

Ale w atmosferze, z tłumem, z kamerami, z okłaskami - wyglądało jak prawdziwa olimpiada.

Policjant Marek podszedł do Twojego Starego:

— To było najśmieszniejsze i najpiękniejsze co widziałem na służbie. Ludzie się bawili, nikt nikomu krzywdy nie zrobił. I w sumie... posprzątaliście osiedle ze śmieci. To jest genialnie głupie.
— Mareczku, życie jest zbyt krótkie, żeby być poważnym. Czasem trzeba rzucać śmieciami o północy.

🌅 Następnego dnia

Filmik Sebastiana miał rano 2 miliony wyświetleń. Tytuł: "Oni rzucali śmieciami o północy i to był najpiękniejszy sport jaki widziałem".

W komentarzach ludzie pisali:
"Czemu moje osiedle nie ma takich ludzi?"
"Chcę wziąć udział w przyszłym roku!"
"Ten gołąb na słupku to najlepszy kibic ever"

Twój Stary obudził się o 11:00, z lekkim kacem, ale szczęśliwy. Twoja Stara przyniosła mu kawę do łóżka:

— Słyszałam, że zorganizowałeś olimpiadę. O trzeciej w nocy. Rzucanie śmieciami.
— Tak...
— I że przyszła policja, ale zostali bo jeden z policjantów cię pamięta?
— Tak...
— I że Halina Krawczyk, mistrzyni Polski z 1978 roku, wygrała kategorię senior?
— Tak...
[Długa pauza]
— Jesteś świrem. Ale kocham cię za to.

Ziutek napisał SMS: "Przyszła środa, blok B9 challenge nas. Chcą rewanżu. Jesteś in?"

Twój Stary odpisał: "Oczywiście. Ale tym razem robimy też kategorię artystyczną. Za styl."

Grzegorz, z balkonu naprzeciwko, gruchnął z aprobatą.

A osiedle Słoneczne było trochę bardziej szalone, trochę bardziej kolorowe, i o wiele bardziej szczęśliwe niż dzień wcześniej.

Bo czasem wystarczy jedna olimpiada śmieciowa, żeby przypomnieć ludziom, że życie to zabawa. I że wspólnota to nie miejsce na mapie - to ludzie, którzy razem rzucają śmieciami o północy i śmieją się do łez.

⭐ KONIEC ODCINKA 4 ⭐
Osiedlowe Igrzyska Śmieciowe odbywają się teraz co miesiąc...